Bartek ze Śląska · Opowieść fikcyjna
Bartek i dębowa niespodzianka
Bartek ze śląskiej wsi dostał zlecenie na drewno dla pana Zbyszka. „Tylko proste polana” — zapewniał klient. Na podwórzu czekał jednak dąb tak sękaty, że wyglądał jak rodzinne drzewo genealogiczne. Sąsiad Franek przyniósł siekierę i dobrą radę: „Trza mocniej!”. Bartek uruchomił łuparkę do drewna z przekładnią, chwycił polano specjalnymi kleszczami i zabrał się do pracy zgodnie z instrukcją. Po chwili polana leżały równo ułożone. Franek schował siekierę. „No i co, technika?” — zapytał. „Nie, Franek. Polska myśl praktyczna: mniej gadania, więcej drewna”. Pan Zbyszek dostał opał na czas, a Franek awansował na kierownika od herbaty.
Sprzęt wspomniany w opowieści — sprawdź rzeczywiste parametry i zasady bezpieczeństwa w ofercie.
Zobacz: Łuparki do drewna →