← Wszystkie historie

Bartek ze Śląska · Opowieść fikcyjna

Bartek i stos na fotografię

Bartek ze Śląska układał drewno opałowe u sąsiada, który zażyczył sobie stosu „jak z katalogu”. Po łupaniu polan Bartek ułożył szczapy równo, zostawiając miejsce na przewiew. Sąsiad obejrzał efekt i westchnął: „Pięknie, ino teraz szkoda palić”. Nazajutrz przyprowadził fotografa, żeby uwiecznić stos przed zimą. Fotograf poprosił o „odrobinę życia w kadrze”. W tej chwili kot sąsiada wskoczył na stos i zasnął. Zdjęcie wygrało osiedlowy konkurs pod tytułem „Ciepło domowego ogniska”. Sąsiad dostał dyplom, kot saszetkę, a Bartek zamówienie na drugi stos. Pierwszy podobno był już zabytkiem.

Sprzęt wspomniany w opowieści — sprawdź rzeczywiste parametry i zasady bezpieczeństwa w ofercie.

Zobacz: Łuparki do drewna →